Wróciłam bo kocham swój Kraj

Wróciłam bo kocham swój Kraj

838
0
UDOSTĘPNIJ

Ewa Kopacz w podróży przedwyborczej – ostatnio media podały, że podróżuje w pociągu przez Polskę ciekawe czy usłyszy głos młodych matek Polek, które w Krakowie zorganizowały konferencję na której postanowiły wyliczyć rządzącej koalicji błędy w fatalnej ustawie. Ostatnio przyjęta Ustawa według organizatorek dyskryminuje młode matki, pracujące na swoim – prowadzące działalność gospodarczą.

Coraz częściej słyszymy ostatnio z ust najważniejszej przedstawicielki naszego państwa jak to będzie naprawiać Polskę, jakie zmiany wprowadziła w rządzie i na stanowiskach ministerialnych. A z drugiej strony uderza się w najsłabszy punkt czyli niedowład demograficzny państwa? Pamiętamy jak niedawnio jeszcze Donald Tusk ogłaszał programy dla młodych, którzy mieli wracać z zagranicy „wprost pod jego skrzydła czyli do raju”.

A co dziś mamy? Przeczytajmy co pisze współorganizatorka konferencji Aleksandra Zajda, która wróciła wprawdzie nie na sygnał wyborczy Donalda Tuska, ale jak pisze „wróciłam bo kocham swój Kraj”.

– Po prawie 4 latach na emigracji wróciłam do Polski. Nie dlatego, że żyło mi się tam źle, że nie było pracy – wręcz przeciwnie, żyło mi się tam naprawdę dobrze. Wróciłam, bo kocham swój kraj i tutaj chce wychować swoje dzieci, chcę by i one pokochały go tak jak ja. Dlaczego, za to że chcę ciężką pracą zapewnić byt swojej rodzinie, za to że chcę by moja córka miała liczne rodzeństwo, to samo ukochane państwo teraz chce mnie ukarać? Dlaczego mnie i prawie 1.5 mln kobiet nasze państwo traktuje jak naciągaczki i oszustki, których jest raptem garstka – 6 tys., wobec których ZUS może wykorzystać standardowe procedury. Dlaczego nasze Państwo chce uderzyć w ten wrażliwy obszar – i tak już bardzo niski przyrost naturalny jeszcze zmniejszyć?

– Mam 29 lat. Jestem mamą, jestem Polką, jestem programistą. Jestem kobietą, która lubi swoją pracę i chce się rozwijać, ale muszę też utrzymać swoje dziecko i chcę spędzać z nim choć trochę czasu. Niestety większość pracodawców warunkuje zatrudnienie, szczególnie młodych kobiet, na zasadach kontraktu b2b, ciężko jest dostać etat. Dlatego założyłam działalność gospodarczą.

– My nie domagamy się cudów, nie chcemy niczego za darmo. Kobiety przedsiębiorcze nie chodzą na urlopy (są przecież bezpłatne), nie chorują, nie biorą zwolnień na dzieci (za to też nie dostajemy prawie żadnych pieniędzy), nie idą na zwolnienie po ujrzeniu 2 kresek na teście ciążowym. Pracujemy ciężko i uczciwie, dlatego prosimy by pozwolono nam się przygotować na ewentualne zmiany w prawie (krótkie vacatio legis przeczy jakiejkolwiek logice) oraz by z nami porozmawiać i przeanalizować nasze wnioski na temat wprowadzanej ustawy.


Przypomnijmy: 15 maja br. Sejm większością koalicji PO PSL przegłosował nowelizację ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, wprowadzając zmiany bardzo niekorzystne dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Ustawa czeka obecnie na podpis Prezydenta. Ciekawe czy będzie jeszcze chciał ją podpisać B. Komorowski?

Zgodnie z nową ustawą, jeśli ona wejdzie w życie  matki które są obecnie w ciąży, zostaną już objęte nowymi przepisami i dostaną niższe zasiłki, którego nie miały szansy sobie podwyższyć, bo powinny były na niego odkładać w składkach 12 miesięcy przed porodem. Matka – przedsiębiorczyni płacąca pełny ZUS dostanie niewiele ponad 1000 zł macierzyńskiego (chyba że zawiesi działalność, odeśle pracowników i uwiesi się na ubezpieczeniu męża, którego musi mieć, wtedy dostanie ok. 1400 zł).

Ustawa ogranicza również wsparcie dla kobiet rozpoczynających działalność: zgodnie z nią kobieta może opłacać niższe składki 2 pierwsze lata prowadzenia działalności gospodarczej, ale jeśli się na to zdecyduje, dostanie głodowy macierzyński, mniejszy niż macierzyński dla bezrobotnej.

Organizatorki protestu, który wpierw rozgłosiły na Facebooku z goryczą piszą: Bo przecież tylko kobiety niechcące mieć dzieci i mężczyźni zasługują na wsparcie państwa w pierwszym okresie działalności”.

Grupa osób, które sprzeciwiają się zmianom, postuluje o skierowanie ustawy przez Prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego tzw. „Oddolny ruch sprzeciwu zgromadzony wokół grupy na fb Matki na DG: NIE!- dla prawa wstecz”. We wtorek 30 czerwca odbędzie się w Krakowie konferencja w „Ambasadzie Krakowian” gdzie matki przedsiębiorczynie wyłuszczą swój protest w „tabelkach” jak zapowiedziały. Tabelki mają służyć do porównania niesprawiedliwego traktowania matek, które prowadzą własną działalność z ubezpieczonymi w ZUS przez pracodawcę.

Przykład protestu może się szybko rozprzestrzeni w Polsce i  uda się zatrzymać totalne draństwo krzywdzące młode rodziny. Niedawno czytaliśmy w prasie lubelskiej o przypadku gdzie lubelski ZUS zablokował młodej matce przedsiębiorczyni wpłacone składki, nie wypłaca jej zasiłku i nie oddaje wpłaconych pieniędzy, a matkę straszy karą wiezienia za rzekome okłamanie ZUS-u. Dziecko ma już ponad pół roku, starsze będzie mieć za chwilę trzy latka  (bo zgłosiła działalność po urodzeniu pierwszego dziecka), sprawa znalazła finał w sądzie. Sąd w tej sprawie się nie spieszy, jak to sąd w Polsce ma czas i częściej rodzinom dzieci zabiera niż się o nie troszczy. I dobrze, że ludzie się sami organizują tylko niedobrze że muszą to robić tak często i czy to znaczy że państwo stało się dla dla swoich obywateli wrogie?

Giza Banaszkówna

Fot. Youtube.org