UDOSTĘPNIJ
https://www.flickr.com/photos/50126637@N03/6728268595/

Niemieccy politycy podjęli się walki z dopingiem, który stał się ogromnym problemem w sporcie. Zgodnie z nowym projektem ustawy, za stosowanie dopingu grozi do trzech lat więzienia.

Do porozumienia w tej sprawie doszli szef MSW Thomas de Maizière (CDU) i minister sprawiedliwości Heiko Maas (SPD). Projekt ustawy został przedstawiony 12 listopada w Berlinie. Ustawa ma stanowić presję nie tylko dla samych sportowców ale również dla osób, które zalecają sportowcom używanie tego typu środków i dla trenerów sportowców, którzy w jednej chwili mogą przekreślić karierę swojego podopiecznego.

Projekt ustawy idzie o krok dalej. Środki dopingowe są tak drastycznie traktowane jak narkotyki, ukaranym można zostać nie tylko za zawartość środków w organizmie ale również za samo posiadanie i to bez względu na ilość posiadanej substancji.

Kontrolowani będą sportowcy znajdujący się na liście Narodowej Agencji Antydopingowej (NADA). Obecnie zarejestrowanych jest tam 7 tys. sportowców. Beztrosko mogą się czuć osoby uprawiające sport tylko w wolnym czasie.

Kwestia odpowiedzialności dotyczy również zagranicznych sportowców, którzy zostaną przyłapani na dopingu w Niemczech. Będą traktowani zgodnie z Niemieckim prawem. Kara więzienia to tylko jedna z sankcji, sportowcy narażeni są również na grzywny, pozbawienie nagród i tytułów sportowych a także otrzymanych premii finansowych.

Odpowiedzialność karna spoczywa również na lekarzach, trenerach a także wszystkich osobach, które zaopatrują sportowców w środki dopingowe. Kiedy będziemy mieć do czynienia z ciężkim przewinieniem możliwe jest zastosowanie kary nawet do 10 lat. Do takich przypadków zaliczamy podawanie środków dopingowych nieletnim.

Julia Zaborowska

Fot. Bernard Wolker