Wątpliwe wyroki do uchylenia

Wątpliwe wyroki do uchylenia

737
0
UDOSTĘPNIJ

Czy będzie możliwy drugi proces dla osób skrzywdzonych przez sądy i nowe prawo łaski. To pomysł na pomoc obywatelom, ale czy do tego dojdzie? Statystyki donoszą że z roku na rok budżet państwa płaci coraz więcej za błędy sądów i prokuratur. W 2014 roku niesłuszne aresztowania i zatrzymania kosztowały państwo 7,5 mln zł. W ostatnich kilku latach z budżetu wydano już na ten cel o ponad 300 procent.

– Mimo że państwo wydaje coraz więcej, to w prawie brakuje mechanizmów, które pozwalałyby naprawiać sędziowskie błędy – zwraca uwagę Janusz Wojciechowski, szef Biura Pomocy Prawnej powołanego przez Andrzeja Dudę. Były sędzia zapowiada, że będzie namawiał nowego prezydenta na zmiany w prawie i procedurze karnej.

Potrzebna jest instytucja apelacji nadzwyczajnej, czyli możliwość zaskarżania prawomocnych orzeczeń – uważa prawnik i doświadczony polityk. Prawo takiej apelacji miałoby być zarezerwowane dla prokuratora generalnego, rzecznika praw obywatelskich i ministra sprawiedliwości według J. Wojciechowskiego.

Zdaniem pomysłodawców, powinno to stworzyć możliwość przywracania sprawiedliwości i naprawiania krzywd.

Tylko aby do takich zmian doszło potrzebna jest głęboka zmiana całego systemu państwa, odsunięcia od decyzji dotychczasowych rządzących, bo jak widać i słychać po wypowiedziach będą oni bronić ustalonego porządku prawnego.

Tacy specjaliści z prawa karnego oceniają pomysł niekoniecznie z zadowoleniem i nie do niego przekonani, jak przykład bardzo krytyczny prof. Andrzej Zoll, który mówi:

– To fatalny pomysł to powrót do rewizji nadzwyczajnej z czasów PRL.

– Mamy możliwość szerokiej kasacji, właściwie nieograniczoną kasację dla prokuratora generalnego i rzecznika praw obywatelskich. Nie widzę potrzeby tworzenia kolejnych odstępstw – wyjaśnia Zoll.

– Taka zmiana doprowadzi do podważenia władzy sądowniczej i w konsekwencji do upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości.

Podobnie uważa prof. Zbigniew Ćwiąkalski i mówi że to psucie prawa, dotychczasowej struktury, utworzy dodatkową instancję. Jeśli są podstawy, już teraz można podważać wyrok w normalnej kasacji – twierdzi Ćwiąkalski.

A co powiedzą obywatele – zapewne przy pierwszym referendum zagłosują za kompletnym odrodzeniem sądownictwa do podstaw. Dziś wystarczy wyjść na ulicę i zapytać ludzi o sądy _ panowie Ćwiąkalscy i Zollowie wyjdźcie ze swoich gabinetów chciałoby się powiedzieć – bo skończycie jak B .Komorowski z czerwoną kartką.

Stanisław Styczyński

Fot. Jag.Las