Psie mięso w sprzedaży – co ze sprawą?

Psie mięso w sprzedaży – co ze sprawą?

838
0
UDOSTĘPNIJ

Bezpieczeństwo Obywateli może być zagrożone, państwo w osobach przedstawicieli rządu i służb wymiaru sprawiedliwości lekceważą sprawę. Janusz Wojciechowski, europoseł i szef biura pomocy prawnej Andrzeja Dudy „Duda Pomoc” z kampanii wyborczej  na antenie Radia Maryja do tej skandalicznej sprawy wraca. Po kolei opowiada jak urzędy potraktowały sprawę pewnego odkrycia, poważnego naruszenia polskiego prawa.

Pod koniec 20014 roku funkcjonariusze Straży Granicznej zarekwirowali aż tonę mięsa w wietnamskich sklepach w Wólce Kosowskiej pod Warszawą z podejrzeniem, że to mięso z psów. Zabezpieczyli je podczas kontroli jako mięso niewiadomego pochodzenia w celu dokonania badań genetycznych, na podstawie których miał zostać potwierdzony gatunek zwierząt z których pochodziło. Istniało duże prawdopodobieństwo, że przynajmniej duża część tego mięsa, to mięso psów, informowała wówczas media Dagmara Bielec-Janas, rzeczniczka nadwiślańskiego oddziału SG. Kontrola dotyczyła także legalności pobytu w Polsce cudzoziemców zatrudnionych m.in. w sklepach w tych sklepach, gdzie dwóch Wietnamczyków nie miało dokumentów na pobyt w naszym kraju.

W trakcie tejże kontroli funkcjonariuszy zaniepokoił widok nie przypominający mięsa wiadomego pochodzenia, które było przygotowane do regularnej sprzedaży, a do tego przechowywane było w fatalnych warunkach sanitarnych. Właściciele sklepów to obywatele Wietnamu. Wówczas dwa z czterech sklepów zostały zamknięte i do sądu trafiły też wnioski o ukaranie ich właścicieli, m.in. za nieprzestrzeganie warunków sanitarnych, przez wprowadzanie do sprzedaży zwierzęcych produktów spożywczych bez wymaganych zezwoleń oraz ich sprzedaż w niedozwolonym miejscu.

Funkcjonariusze podczas tego zdarzenia ustalili wstępnie, że towar trafiał do restauracji i barów orientalnych na terenie Warszawy i okolic. Informacje dla mediów były jednoznaczne: jeśli potwierdzi się, że zabezpieczono mięso psów, właścicielom grozi kara więzienia.

Takie myślenie jest naiwne, przy naszym wymiarze sprawiedliwości, odpowiedzialności państwa za bezpieczeństwo obywateli i takim braku powagi państwa zwłaszcza po ujawnieniu rządowych taśm niczego dobrego spodziewać się nie można.

Podejrzane mięso bez badania zutylizowano, gdyż jak odpowiedział jeden z ministrów w tej sprawie takiego mięsa, które nie miało nóg ani głowy  współczesny stan wiedzy weterynaryjnej nie dawał możliwości zbadania – brzmi jak kabaret ale to tragifarsa. Właściciele sklepu po szumnej kontroli i medialnej wrzawie dostali mandat i sprawę zakończono.

Teraz na szczęście wyjaśnień w tej sprawie domagają się politycy Prawa i Sprawiedliwości zarzucając urzędnikom rządowym niedopełnienie obowiązków – powiedział na antenie RM były sędzia J. Wojciechowski.

Jagoda Laskowska

Fot. Youtube.org