Nostradamus a głupota KOD-u i weneckiej wyroczni

Nostradamus a głupota KOD-u i weneckiej wyroczni

904
0
UDOSTĘPNIJ

XVI-wieczny mistyk, który przewidział podboje i upadki Napoleona, czy Hitlera – często też w swych wizjach wybiegał poza swoje tysiąclecie. Wówczas mówił o upadku Wielkiego Słowianina, przewidywał ekspansję Kalifatu Wielkiego Talibanu, czy rozpad Brytanii po narodzinach Mastina (Szkota, który ma zmienić wszystko w Europie). Według mistyka tamtych czasów miało dojść do wielkiego najazdu islamu na Europę. Miało to być starcie dwóch wielkich cywilizacji. Cywilizacji Zachodniej z Kalifatem Wielkiego Talibanu – jak nazywał Nostradamus imperium islamskie. Do Francji miało napłynąć tylu wyznawców proroka, że kraj ten nie będzie mógł sobie z nimi poradzić. Najpierw miała wybuchnąć wojna domowa we Francji spowodowana przez żyjących w niej muzułmanów a potem krwawe walki miały ogarnąć cały kraj co miało spowodować rozpad państwa. Sam Paryż  spłonie z rąk swoich muzułmańskich mieszkańców – przewidywał wówczas Nostradamus. Od tego momentu mają zacząć się wielkie rewolucyjne zmiany na całym świecie, które Nostradamus zapowiada jako wielki kataklizm.

Trudno oprzeć się wrażeniu że słowa te mówi człowiek tu i teraz żyjący, nieco przewidujący analityk oceniając sytuację, która już przecież dzieje się na naszych oczach – a odpowiedzialni za Europę bawią się w głupiego berka szukając w Polsce demokracji.

Dotąd przysłowie o mądrości po szkodzie przypisywano Polakom, ale zadaje się że to przysłowie od ostatnich wyborów w Polsce zmieniło miejsce swojego odniesienia i znajduje się teraz w Brukseli.

„Wojna ! Wojna ! przybędzie do dumnych i chorych republik Zachodu” – wieszczył przed wiekami  Nostradamus, ale czy my Polacy nie zdziwiliśmy się przypomnieniem przepowiedni naszych wieszczy o Papieżu Słowianinie, kiedy usłyszeliśmy „habemus papam” – Karol Wojtyła?

Był też w Polsce człowiek patrzący daleko w przyszłość i żył całkiem niedawno pośród nas to o. Czesław Klimuszko.  Dziś konflikty zbrojne w Iraku, Syrii i Libii i groźby ze strony przywódców Państwa Islamskiego, którzy zapowiadają marsz na Rzym, skłaniają wiele osób do pochylenia się nad wizją przyszłości Europy, kreśloną przez zmarłego w 1981 roku, w wieku 76 lat o. Klimuszkę. Był jednym z najbardziej znanych polskich franciszkanów, nazywany jasnowidzem z Elbląga,  człowiek obdarzony nadprzyrodzonymi zdolnościami. To on już konkretnie przewidział wybór Karola Wojtyły na papieża oraz datę śmierci Prymasa Polski, kardynała Augusta Hlonda.

Niektórzy uważają, że już niedługo ziści się również inna przepowiednia polskiego zakonnika tj. wizja,  która nabiera dziś całkowicie realnego wymiaru. Z przechwyconych rozmów i listów członków państwa islamskiego wynika bowiem, że udający uchodźców terroryści z ISIS od pewnego czasu przedostają się do Europy na łodziach przemycających nielegalnych imigrantów.

Libia ma długą linię brzegową rozciągającą się naprzeciw południowych państw krzyżowców, do których można z łatwością dostać się nawet na zwykłych łodziach. Warto pamiętać, że liczba wyjazdów nielegalnych imigrantów z wybrzeża jest ogromna, niższe szacunki mówią o 500 osobach dziennie. Według szacunków wielu (nielegalnych imigrantów) z łatwością można przekroczyć punkty kontrolne marynarki i dostać się do miast. Gdyby to choćby częściowo wykorzystać i rozwinąć strategicznie, można by sprowadzić pandemonium na południową Europę. Możliwe jest nawet zamknięcie żeglugi przez branie na cel statków i tankowców krzyżowców – pisał w styczniu 2015 roku w liście pt. „Libia: strategiczna brama dla Państwa Islamskiego” jeden z członków Państwa Islamskiego, Abu Arhim al-Libim.

W czerwcu 2015 r. na portalu defence24.pl w tekście pt. „ABW uderza w polskich zwolenników Państwa Islamskiego” Maciej Sankowski napisał:

Włoskie służby specjalne oceniają, że w każdym „transporcie” znajduje się średnio kilkanaście osób, które po przybyciu na kontynent szybko „gubią się” by przeniknąć do działających już komórek w innych państwach.

Na tle tej sytuacji wystarczy pomyśleć aby zadać pytanie o cel zachowań ludzi w Polsce skupionych wokół dziwacznego tworu jakim jest KOD i jego protesty z pytaniami o „demokrację”? Ci ludzie chcieliby mieć swoją demokrację i na własny użytek, skutecznie wykorzystać ją do własnych interesów nie oglądając się na wynik wyborów większości obywateli polskich którzy o tej demokracji zdecydowali. Dla większości obywateli dziś są ważniejsze sprawy wagi państwowej niż sztuczne nakręcanie partyjnych słupków dla partii „Nowoczesna”, spadkobierczyni po Platformie.

Niestety ostatnio  ten tzw. KOD – twór, który coraz buńczuczniej odkrywa swoją złowieszczą twarz jest  reprezentantem tej wstydliwej części społeczeństwa (czemu dał wyraz w postaci hejterskiej działalności po wypadku prezydenckiej limuzyny. Wpisy, które wyszły ze stron administrowanych przez KOD zawierały „życzenia” śmierci prezydentowi Andrzejowi Dudzie podczas wydarzenia pękniętej opony w prezydenckim aucie. Można więc przyjąć po tym incydencie, że nasz kraj  wymaga głębokiego leczenia. Na szczęście wydaje się, że pacjentów z chorobą pronowoczesno-kodową nie ma tak wielu?

W sobotnim wieczornym wydaniu TVP Info gość programu „Dziś Wieczorem” przedstawicielka feministek (sama tak się określiła) i jednocześnie posłanka z partii „Nowoczesna” broniła treści tych hejterów z życzeniami śmierci dla prezydenta Dudy, porównując prześmiewczą stronę „Antykomor” z wpisami – życzeniami  śmierci obecnemu prezydentowi. Dla posłanki Nowoczesnej to były porównywalne zachowania, na szczęście widzowie potrafią już dziś wychwycić manipulację medialną.

Dorota Ziomala

Fot. Youtube.org