Nie polskie „czterdzieści i cztery”

Nie polskie „czterdzieści i cztery”

530
0
UDOSTĘPNIJ

Czterdzieści cztery – te liczby są w kodzie towarowym ale nie polskim tylko niemieckim i powinniśmy to zapamiętać żeby promować nasze towary. Z polskiej literatury okresu Romantyzmu czterdzieści cztery to symbol: „a imię jego 44”…, dziś powinniśmy wiedzieć, że symbol z czwórkami przypada Niemcom, wprawdzie nie w literaturze ale w handlu niemieckimi towarami. Kto chce rozpoznać  produkty niemieckie powinien wiedzieć, że ich kody zawierają się między numerami 400 a 440. Natomiast polskie towary mają kod cyfrowy zaczynający się od 590 i to je powinniśmy kupować przede wszystkim, tak jak robią to z determinacją Francuzi w stosunku do swoich produktów.

Problem w tym, że my Polacy wcale nie zwracamy uwagi na nasze produkty a jeśli ich szukamy to najczęściej po nazwie firmy, miejscu produkcji a rzadziej po kreskowym kodzie międzynarodowym. Powinniśmy kupować polskie produkty i tym samym wspierać polską gospodarkę mało i średnio rynkową gdyż to ona tworzy rozwój gospodarczy, rynek pracy. Dostarcza też ciągle jeszcze najmniej przetworzoną żywność i głównie o tym powinniśmy pamiętać dbając o nasze zdrowie. Wspieranie polskiej gospodarki w ten zdawałoby się banalny sposób świadczy także o współczesnym patriotyzmie. Można by zachowanie takie zaliczyć do szczytnego programu „Patriotyzm Jutra”,  zapoczątkowanego i prowadzonego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego za poprzednich rządów PiS a zaprzepaszczonego przez PO-PSL. O tym programie szerzej w następnym artykule bo właśnie znowu do Narodowego Centrum Kultury powrócił w lutym br.  dyrektor Marek Mutor, któremu przypisuje się pomysł programu „Patriotyzm Jutra”.

A tymczasem, tylko u co czwartego producenta informacja o polskim pochodzeniu produktu jest oprócz cyferek 590 dodatkowo wyróżniona w jakiś szczególny sposób – np. poprzez symbol kojarzony z Polską, czy widoczną na pierwszym planie informacją o kraju pochodzenia. Polskość, jako dodatkową wartość marketingową, wykorzystuje w promocji tylko 13 proc. firm (info. na podstawie badań Stowarzyszenia PEMI z listopada  2012r.)

Analiza tych badań dowodzi jakoby nasze firmy wstydziły się przyznać, że robią swoje produkty w Polsce? Stowarzyszenie robiło badania, ogłaszając akcję „590 powodów dla których warto kupować polskie produkty”, ankietowało 1244 firm (zatrudniających od 1 do 120 osób) z polskim kapitałem.

Menadżerowie dużych polskich firm pytani po tym badaniu o opinię twierdzili, że główną przyczyn jest przede wszystkim brak edukacji społecznej. Taka edukacja powinna być skierowana zarówno do polskich konsumentów jak i polskich producentów, powinna być bardziej ekspansywna i długofalowa, obecna również w komunikatorach medialnych.

Czy teraz coś się zmieni w nowym politycznym rozdaniu w dużej mierze prawicowo-narodowym, nastawionym na szeroko pojęty patriotyzm? Miejmy nadzieję, że przy wsparciu społecznym i dużej akceptacji Polaków propolskich programów będzie więcej.

Grace Wood

Fot.Youtube.org