Michał Anioł i Expo 2015

Michał Anioł i Expo 2015

2691
0
UDOSTĘPNIJ

Ostatnie dzieło Michała Anioła zostało przeniesione do muzeum w Zamku Sforzów podał pierwszego maja PAP Mediolan. Pieta Rondanini z 1564 roku dzieło, nad którym pracował boski artysta renesansu Michał Anioł Buonarroti umieszczono w nowym, ukończonym niedawno muzeum w odrestaurowanym Szpitalu Hiszpańskim w mediolańskim Zamku Sforzów. Zbiegło się to z otwarciem Expo 2015 roku.

Tę niezwykłą, nieukończoną rzeźbę Matki Boskiej opłakującej zmarłego Syna teraz będzie można oglądać w osobnej, tylko niej poświęconej sali. Przez tydzień, do niedzieli 10 maja, wstęp do Muzeum Piety Rondanini będzie darmowy.

Dawny szpital Hiszpański, Ospedale Spagnolo funkcjonował współcześnie z  rzeźbą Michała Anioła i był lazaretem dla żołnierzy hiszpańskiego garnizonu stacjonującego w zamku od drugiej połowy XVI wieku – miejscem, w którym odizolowani zarażeni dżumą oczekiwali na śmierć. Tym samym Pieta starego mistrza znalazła się w miejscu tworzącym dla niej nie tylko przestrzeń, ale i odpowiedni kontekst.

Zwłaszcza, że jest to miejsce „wielkiego cierpienia, przystosowane do przyjęcia rzeźby wyrażającej intensywne uczucie matczynej boleści” – powiedział włoski architekt Michele de Lucchi, który przygotował salę do obecnego eksponowania dzieła Michała Anioła. Hiszpański szpital nosi także w swojej nazwie wspomnienie panowania hiszpańskiego nad Księstwem Mediolanu. Księstwo, założone przez ród Viscontich, po wygaśnięciu dynastii przeszło w 1450 roku na blisko 100 lat w ręce Sforzów, by po bezpotomnej śmierci Francesca II Sforzy w 1535 roku dostać się pod panowanie Habsburgów hiszpańskich, a w XVIII wieku Austrii – co daje szczególnie wymowny obraz całości.

Michele de Lucchi zwrócił uwagę na przygotowanie architektoniczne miejsca gdzie sufit i częściowo ściany pokrywają freski z epoki, a oświetlenie zaprojektowano tak, by nie tworzyło cieni – dodał Lucchi.

Teraz jedno z wiekopomnych dzieł wielkiego Michał Anioła czeka już na spotkanie z odwiedzającymi.

Grace Wood

Fot. Youtube