Ewa Kopacz wprowadzi plan

Ewa Kopacz wprowadzi plan

863
0
UDOSTĘPNIJ

Polska jako jeden z nielicznych krajów UE wprowadzi w życie plan szefa Komisji Europejskiej Jean’a-Claude’a Junckera i będzie przyjmować uchodźców – oświadczyła na jednej z konferencji. Takie kraje jak Niemcy, Austria, Wielka Brytania czy Francja, które są celem podróży zdesperowanych imigrantów, aż tak ochoczo jak głosi medialna propaganda nie kwapią się do ich przyjęcia. Podczas ostatniego spotkania ministrów spraw wewnętrznych UE i dotychczas w tej sprawie nie osiągnięto porozumienia dla  proponowanych przez Junckera kwot imigracyjnych, nie wypracowano też zgody na żadną koncepcję.

Brytyjczycy już mówią, że „nikogo nie przyjmą”, Austria argumentowała, że ma „największą liczbę imigrantów w UE na głowę mieszkańca, i nie miałaby gdzie ich upchać”, a Bułgaria i Węgry oświadczyły, że „ich to nie dotyczy”. A Ewa Kopacz głosi:

Wśród poważnych głosów na zachodzie słychać ocenę: „unijne kwoty dla uchodźców to wyraz bezsilności Europy, sparaliżowanej przez własne biurokratyczne i ideologiczne dogmaty”. Tak wygląda w praktyce europejska solidarność, i to nie od dziś, ale też nikt już się na te puste frazesy o humanitaryźmie, o  prawach człowieka nie nabiera – z wyjątkiem Polski oczywiście. Pomysł na kwoty  imigracyjne nie jest znowu nowy. Pod koniec lat 90-tych był przedmiotem intensywnych dyskusji w grupach roboczych Komisji Europejskiej i rady UE. Wtedy Niemcy, przerażeni falą uchodźców z byłej Jugosławii chcieli przerzucić ciężar imigracji na swoich unijnych partnerów, ale i wówczas nic z tego nie wyszło. Nie dało się bowiem nikogo zmusić do przyjęcia uciekinierów, a chętnych do przyjmowania zabrakło.

Wówczas kraje UE argumentowały, że zmuszanie imigrantów do pobytu w wybranym państwie jest nierealne. Nie da się przekonać ludzi, którzy z narażeniem życia przeprawili się przez Morze Śródziemne, do pozostania w kraju, w którym nie chcą przebywać. We francuskim porcie Calais imigranci z Afryki i Bliskiego Wschodu dzień w dzień próbują znaleźć sposób na przedarcie się się do Wielkiej Brytanii. Żadne inne rozwiązanie, w tym prawo pobytu we Francji, ich nie interesuje.

Większość uchodźców chce dotrzeć do Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, do bogatych krajów Zachodu. Nie są zainteresowani pobytem w Polsce. Gdy przyjadą, będziemy musieli ich zamknąć w na kłódki i zamki żeby nam nie uciekli i żebyśmy nie stracili finansowania z UE jakie podobno mamy obiecane i dostaniemy jak dziś twierdzi premier Kopacz, za zgodę na zatrzymanie imigrantów u siebie.

Takie zachowanie rządu można nazwać śmiesznym i odnieść wrażenie, że polski rząd zdecydował się na przyjęcie imigrantów tylko po to, by się podlizać zachodowi i pokazać jak bardzo Polska jest europejska, tolerancyjna i solidarna. To się nazywa leczenie kompleksów kosztem pokrzywdzonych przez wojnę uchodźców i na dłuższą metę nie rozwiązuje problemu.

Słychać wiele głosów, że to wyraz bezsilności Unii Europejskiej wobec masowego napływu imigrantów oraz strachu przed „wciągnięciem w libijski konflikt”, co pokazało majowe zdarzenie z przemytnikami.  Nie zdobyto się wówczas na interwencję wojskową z powodu „paraliżu strachu” wobec zwykłych band przemytników. Wtedy Europa winę zrzuciła na ONZ, za rzekome „nieuchwalenie rezolucji dostosowawczej” zdobyto się jedynie na śmieszne zbieranie informacji wywiadowczych o ruchach statku przemytników. Nic dziwnego że w USA coraz głośniej, choć w kuluarach rozlega się śmiech jak to UE (zjednoczone kraje Europy) miała stać się równorzędnym partnerem Stanów Zjednoczonych, także w rozstrzyganiu światowych konfliktów wobec czego od długiego czasu miała kompleksy. Imigracyjne szaleństwo pokazało tę siłę i zdolność Unii Europejskiej do rozwiązywania globalnych problemów – Unii Europejskiej w cudzysłowie bo wiadomo że od dwóch rządów państw UE wychodzą dyrektywy. Niemiecko francuska para od długiego już czasu pokazuje światu swoje „idealne” rozwiązania podczas aneksji Krymu i dalszej ekspansji Rosji na Ukrainę. Teraz nadszedł najwyższy czas aby reszta krajów UE przejrzała na oczy zanim zamienią się kontynenty i do Europy przeniesie się w całości Afryka. Sami Niemcy może się zreflektują i zwrócą swoją orientację na męską strategię rządzenia krajem, gdyż wydaje się że bogacenie spowodowało u nich obrost mózgu tłuszczem.

Grace Wood

Fot.Youtube.org